Menu
Polski Ład

„Polski Ład” – co zmieni w polskich firmach?

„Polski Ład” to sztandarowy projekt gospodarczy rządu Zjednoczonej Prawicy, który ma na celu poprawę sytuacji ekonomicznej Polaków po pandemii koronawirusa. Po przedstawieniu szczegółowych założeń tego programu pojawiło się wiele głosów krytycznych, głównie ze strony przedsiębiorców. Co zatem zmieni się w polskich firmach po wejściu w życie „Polskiego Ładu”? Czy faktycznie są powody do obaw?

„Polski Ład” jako recepta na kryzys spowodowany pandemią

Pandemia koronawirusa odcisnęła poważne piętno na gospodarkach wszystkich państw świata. Jak to jednak zwykle bywa w tego typu przypadkach, jedne kraje wyjdą z niego szybciej, inne zaś wolniej. Jest to zależne od stanu gospodarki przed pandemią, a także od jej przebiegu i pomysłów polityków na powrót na ścieżkę ekonomicznego wzrostu.

Swoje koncepcje na wyjście z pandemicznego kryzysu przedstawił także rząd Zjednoczonej Prawicy. Co więcej, politycy frakcji rządzącej deklarują wprost, że ich celem jest zrównanie poziomu życia Polaków ze średnią państw Unii Europejskiej. Gdyby faktycznie to się udało, byłby to ogromny skok cywilizacyjny mający przełożenie na jakość życia każdego z nas.

„Polski Ład” ma także przynieść poważne zmiany dla przedsiębiorców. Wielu z nich otwarcie wskazuje, że będą one niekorzystne i tym samym negatywnie wpłyną na kondycje polskiej gospodarki.

Zmiany dla przedsiębiorców, czyli co szykują politycy

Zgodnie z założeniami „Polskiego Ładu” przedsiębiorców czekają trzy zasadnicze zmiany. Chodzi tutaj o zwiększenie kwoty wolnej od podatku, podwyższenie progu podatkowego z 85 tysięcy złotych na 120 tysięcy złotych oraz rezygnacja z ryczałtowej składki zdrowotnej i możliwości jej odliczania od podatku dochodowego. Jak wyglądają one z punktu widzenia przedsiębiorcy?

Zwiększenie kwoty wolnej od podatku

Każde zmniejszenie obciążeń fiskalnych jest dla przedsiębiorców dobrą nowiną. Niemniej jednak w tym przypadku sprawa wcale nie jest tak oczywista, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut. Otóż zgodnie z założeniami „Polskiego Ładu” nowa kwota wolna od podatku ma wynosić 30 tysięcy złotych. Problem polega jednak na tym, że składka zdrowotna ma zasadniczo wynosić 9% od każdej zarobionej złotówki i nie będzie możliwości jej odliczenia od podatku dochodowego. W ten sposób faktycznie nie będzie już kwoty wolnej, ponieważ zawsze przedsiębiorca będzie musiał zapłacić daninę.

Podwyższenie progu podatkowego

Podwyższenie progu podatkowego z 85 tysięcy złotych na 120 tysięcy złotych ma sprawić, że więcej osób zapłaci PIT według niższej stawki. Jest to jak najbardziej słuszna idea, szczególnie dla mniejszych przedsiębiorców, którzy nie osiągają w skali roku bardzo wysokich dochodów. Tutaj jednak również należy mieć na uwadze problem składki zdrowotnej i braku możliwości jej odliczenia od dochodu.

Składka zdrowotna i związane z nią problemy

Przedsiębiorcy, którzy rozliczają się według skali podatkowej, zapłacą składkę zdrowotną w wysokości 9% ich miesięcznego dochodu. Nie będzie też możliwości odliczenia tego wydatku od dochodu. Jeżeli zaś chodzi o przedsiębiorców, którzy korzystają z możliwości płacenia podatku liniowego, uiszczą składkę zdrowotną w wysokości 4,9%. Osoby rozliczające się za pomocą karty podatkowej mogą spodziewać się obniżenia wydatków w związku z opłacaniem składki zdrowotnej. Zmiany nie ominą również przedsiębiorców, którzy korzystają z ryczałtu. Otóż dla firm o rocznych przychodach do 60 tysięcy złotych miesięczna podstawa składki zdrowotnej wyniesie 60% przeciętnego wynagrodzenia, z kolei dla przychodów do 300 tysięcy złotych 100% przeciętnego wynagrodzenia, natomiast dla jeszcze wyższych przychodów 180% przeciętnego wynagrodzenia.

Jest jeszcze jeden problem dotyczący składki zdrowotnej, który nie spodoba się wielu przedsiębiorcom. Mianowicie będzie istniała konieczność jej opłacania od wynagrodzeń członków zarządu, którzy pełnią swoją funkcję na podstawie powołania, w spółkach prawa handlowego.

Ulgi dla przedsiębiorców

Rząd szykuje również pakiet ulg dla przedsiębiorców. Zgodnie z założeniami mają być one następujące:

  • ulga na IPO, czyli pierwszą publiczną ofertę sprzedaży akcji połączona z ulgą na inwestycje w spółki debiutujące na giełdzie – ulga ta na celu wspieranie długoterminowego lokowania kapitału na rynku publicznym;
  • ulgi dla przedsiębiorców inwestujących za pośrednictwem funduszy Venture Capital, którzy inwestują w innowacyjne przedsiębiorstwa;
  • ulga konsolidacyjna, czyli na fuzję;
  • ulga na ekspansję, a więc na zdobywanie nowych rynków zbytu dla towarów lub usług danego przedsiębiorcy.

Korzystanie ze wskazanych powyżej ulg będzie z całą pewnością obłożone dodatkowymi warunkami.

Będzie lepiej czy gorzej?

Trudno obecnie stwierdzić, czy „Polski Ład” poprawi czy też pogorszy sytuację ekonomiczną polskich przedsiębiorców. Wiele zależy bowiem od indywidualnego przypadku.

Wydaje się, że mogą skorzystać drobni przedsiębiorcy, którzy nie osiągają zbyt wysokich dochodów. Jest to więc szansa na przykład dla osób prowadzących niewielkie punkty usługowe. Inaczej będzie wyglądać sytuacja w przypadku firm przynoszących duże zyski. Nowe obciążenia fiskalne z pewnością uderzą takich przedsiębiorców po kieszeni, co będą chcieli zrekompensować sobie poprzez podwyżkę cen oferowanych przez siebie towarów i usług.

Mariusz Sadowiak


Autor jest wieloletnim praktykiem w doradztwie gospodarczym, ma ogromne doświadczenie w prowadzeniu trudnych spraw restrukturyzacyjnych oraz w budowaniu rozwiązań optymalizacyjnych. W przypadku pytań zapraszamy do kontaktu: mariusz.sadowiak@spartangroup.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Udostępnij